Kilka słów o projektach owczarni
Wprawdzie stwierdzenie, że produkcja owczarska w Polsce już nie istnieje jest nadal dalekie od prawdy, jednak coraz częściej owczarnie przerabiane są na inne budynki inwentarskie. Nie pomagają ani dopłaty bezpośrednie, ani wysiłki Związku Hodowców Owiec. Pomijając niektóre regiony kraju, hodowla owiec przynosi po prostu zbyt małe zyski w stosunku do ponoszonych kosztów, by mogła być atrakcyjną alternatywą dla rolników. Ponieważ wzrost cen wełny czy baraniny jest od producentów praktycznie niezależny, jedyną metodą na zwiększenie opłacalności produkcji jest cięcie kosztów i zapewnienie zwierzętom optymalnych warunków. Można to osiągnąć, jeśli z głową zainwestuje się w posiadany materiał hodowlany, a także odpowiednio przygotuje owczarnie.
Aby zapewnić sobie zyski nawet w chudych latach, owczarnie muszą być przede wszystkim dostosowane do typu produkcji i zgodne z normami unijnymi, by nasz wniosek o dopłaty bezpośrednie nie został odrzucony. Jest to bardzo ważne biorąc pod uwagę, że pieniądze unijne będą przypuszczalnie stanowiły lwią część naszych dochodów. Zgodne z dyrektywami, owczarnie, podobnie jak inne projekty budynków inwentarskich, są obecnie dość łatwo dostępne, lecz ze względu na znikome zainteresowanie tym typem produkcji, musimy się liczyć z tym, że w biurze architektonicznym zapłacimy więcej niż za projekt kurnika czy projekt chlewni. Jednak sam budynek nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, ważne jest też jego odpowiednie zagospodarowanie i ścisłe trzymanie się pewnych procedur. Warto też tak dobrać projekty budynków gospodarskich, byśmy byli w stanie sami zająć się całością produkcji, bez konieczności zatrudniania dodatkowych pracowników na cały cykl produkcyjny. Innymi słowy paszarnia, zbiornik na odchody zwierzęce czy płyta obornikowa powinny być dobrane i zlokalizowane tak, by czynności z nimi związane zajmowały nam jak najmniej czasu.
Największe straty przy produkcji owiec związane są z nieprawidłowym przewartościowaniem paszy, chorobami oraz upadkami. To oznacza, że musimy zrobić wszystko, by zwierzęta miały warunki jak najbardziej zbliżone do idealnych. Owczarnie dość często nie są ocieplane, choćby dlatego, że owce tolerują dość niskie temperatury. Trzeba jednak pamiętać, że wahania temperatur lub też zbytnio nagrzany budynek są dla zwierząt równie niebezpieczne jak chłód. Ocieplenie owczarni oznacza nie tyko zmniejszenie kosztów ogrzewania do minimum, ale także ułatwi utrzymanie stałej temperatury, bez potrzeby ciągłego manipulowania wentylacją. Pomoże też utrzymać odpowiednią wilgotność powietrza, bardzo ważną w przypadku owiec. Kolejna sprawa to dobór oświetlenia. Owczarnia to nie to samo, co projekt stodoły, mimo tego, że zwierzęta cześć dnia z reguły spędzają na wybiegu, także w budynku bezwarunkowo muszą mieć dostęp do dziennego światła. Optymalny mikroklimat nie zawsze uchroni nasze owce przed chorobą, a każdy upadek czy infekcja oznaczają zmniejszenie się dochodu. Chore zwierzęta muszą być bezwzględnie izolowane, nie tylko, by zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy, ale także dlatego, że są one osłabione i przez to bardziej podatne na łapanie kolejnych chorób, które też mogą przenieść się na resztę stada. Owczarnie mają zawsze mały szpitalik, lecz już do obowiązków gospodarza należy jego częsta dezynfekcja i stosowanie zasad bezpieczeństwa, tak by zmniejszyć ryzyko przeniesienia choćby na ubraniu groźnych zarazków. Przykładowy projekt owczarni można znaleźć na www.portalrolniczy.pl.
Artykuł pochodzi z serwisu
artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
O autorze:
Ewa Libiszewska