Strzykawka jednorazowa
W drugiej połowie XIX wieku udowodniono naukowo (m.in. Pasteur, Semmelweiss, Lister), iż przyczyną wielu chorób są drobnoustroje przedostające się do ciała pacjenta na drodze działań medycznych np. zabiegów chirurgicznych. Przeciwdziałając powstającym na tej drodze zakażeniom jatrogennym (mniej precyzyjna nazwa - szpitalnym) zaczęto m.in. stosować sterylizację sprzętu medycznego, dezynfekcję rąk personelu medycznego i sprzętów szpitalnych, ubioru operacyjnego. Wynikiem tych działań; było wprowadzenie do medycyny zasad aseptyki. Sterylizacja całkowicie niszczy wszelkie drobnoustroje, w tym chorobotwórcze, natomiast dezynfekcja jedynie zmniejsza ilość drobnoustrojów. Powierzchnia zdezynfekowana nie jest zatem powierzchnią sterylną (jałową). Sprzęt medyczny mający kontakt z raną operacyjną albo naruszający ciągłość skóry lub błon śluzowych musi być sterylny, czyli pozbawiony wszelkich mikroorganizmów. W roku 1886 Adolf Neuber utworzył oddział chirurgiczny, w którym leczono chorych zgodnie z zasadami aseptyki, które w prawie niezmienionej formie obowiązują do dzisiaj. W znaczeniu historycznym rok 1886 uważa się za początek ery aseptyki w medycynie.
Podstawową przestrzeganą zasadą aseptyki we wszystkich działach medycyny zabiegowej jest bezwzględny brak jakiegokolwiek kontaktu - zetknięcia się powierzchni sterylnej sprzętu medycznego (tzw. powierzchni "czystej") z powierzchnią niesterylną (tzw. powierzchnią "brudną"). Takie postępowanie zabezpiecza pole operacyjne i operacyjny sprzęt medyczny przed zakażeniem na drodze kontaktu powierzchni - a jest to najważniejsza droga skażeń w medycynie zabiegowej. Każde przypadkowe zetknięcie się powierzchni "czystej" z "brudną" lub nawet podejrzenie takiej sytuacji powoduje przerwanie zabiegu operacyjnego - konieczna jest wymiana "zbrudzonych "narzędzi chirurgicznych lub obłożenia pola operacyjnego na jałowe. Postępowanie takie dotyczy każdego sprzętu medycznego, którym można by przenieść drobnoustroje chorobotwórcze do ciała pacjenta. Nie zdarzyło się w historii medycyny od roku 1886, aby celowość tych działań została przez kogokolwiek podważona.
W 2006 r. współautor strony
www.newsyringe.com, wykonując aspirację (odessanie) ropnia strzykawką jednorazową stwierdził, iż jest możliwe przeniesienie ropy z wnętrza strzykawki na rękę osoby operującej strzykawką, przy wykonaniu kilku ruchów tłokiem. Okazało się, że możliwe jest również przeniesienie mikroorganizmów w stronę przeciwną tzn. z ręki osoby operującej strzykawką jednorazową do leku w niej przygotowywanego i dalej do ciała pacjenta, mimo przestrzegania aktualnych procedur użycia strzykawki.
Przy kilkukrotnych ruchach tłoka w strzykawce jednorazowej dochodzi do naruszenia zasad aseptyki poprzez możliwość stykania się niejałowego - dotkniętego ręką - tłoczyska (elementu wysuwającego się z cylindra strzykawki, zakończonego tłokiem) z wewnętrzną sterylną powierzchnią cylindra strzykawki.Od tak skażonej powierzchni cylindra zakażeniu ulega lek przygotowywany w strzykawce do iniekcji. Mechanizm skażenia opisano w kategorii "artykuły naukowe" niniejszej strony. Przy dokładnych pomiarach okazuje się, że średnica wewnętrzna cylindra strzykawek jednorazowych porównywalna jest z średnicą tłoczyska. Przykładowo w jednej z mierzonych strzykawek średnica wewnętrzna cylindra wynosiła
20 mm, natomiast średnica tłoczyska
19,9 mm. W trakcie używania strzykawki działające na nią siły powodują odkształcenia elastycznych (plastikowych) elementów strzykawki, umożliwiając kontakt wewnętrzej powierzchni cylindra i tłoczyska. Przy używaniu dużej strzykawki np. 20 ml działające na nią siły mogą dochodzić nawet do ok.
1 kG, gdy np. trzeba wytworzyć podciśnienie w strzykawce przy zasysaniu rozpuszczonego leku z fiolki.
Istnieją różne typy strzykawek jednorazowych. Z naszych obserwacji wynika, że strzykawki bez gumowego tłoka tzw. 2-częściowe są bardziej wrażliwe na skażenie w omawianym mechanizmie niż strzykawki 3-częściowe (z gumowym tłokiem). W strzykawkach 2-częściowych szczelina włosowata oddzielająca tłoczysko od cylindra wynosi ok.
0,05 mm, natomiast w strzykawkach 3-częściowych ok. 0,1 -
0,2 mm. Sam fakt przesuwania się powierzchni "brudnej" i "czystej" w odległości 0,05 -
0,2 mm od siebie, jest nie do przyjęcia z punktu widzenia zasad aseptyki. Do
skażenia zawartości strzykawki może dojść przy conajmniej 2 cyklach ruchów tłoka. Do takich sytuacji dochodzi np. przy przygotowywaniu leków rozpuszczalnych, przy sprawdzaniu czy igła w trakcie iniekcji nie jest w naczyniu (aspiracja), przy nabieraniu do dużej strzykawki leku z kilku małych ampułek.
Następujące dane sugerują, iż w omawianym mechanizmie za pośrednictwem strzykawek jednorazowych może dochodzić do masowych skażeń w światowej służbie zdrowia i poza nią:
1. Produkcja strzykawek jednorazowych na świecie wynosi ok. 30 000 000 000 sztuk rocznie. Modele strzykawek, w których dochodzi do kontaktu tłoczyska z wewnętrzną powierzchnią cylindra używane są na całym świecie. Gdyby założyć, że do skażenia dochodzi tylko w 1 na 1000 strzykawek, to ilość skażeń rocznie może wynosić 30 000 000.
2. Infekcje jatrogenne dotyczą ok. 10% hospitalizowanych pacjentów, w trakcie leczenia szpitalnego na ogół wykonywane są iniekcje.
3. Nie ma procedur lub przepisów nakazujących przygotowywania iniekcji w jałowym polu przy użyciu rękawic sterylnych. Używa się natomiast rękawic niejałowych lub wcale nie używa się rękawic, a iniekcje przygotowuje w niejałowym polu; zalecane w obecnie obowiązujących procedurach mycie i dezynfekcja rąk przed przygotowaniem iniekcji zmniejszają jedynie ilość mikroorganizmów chorobotwórczych na rękach. Ręce po dezynfekcji nie są sterylne wskutek czego dotknięte nimi tłoczysko staje się również niesterylne. Niedotykanie tłoczyska przy przygotowywaniu iniekcji jest bardzo trudne lub niemożliwe. Im mniejsza ręka osoby obsługującej strzykawkę - tym mogą być większe trudności z niedotykaniem tłoczyska.
W działaniach medycznych występują sytuacje, gdy nie ma możliwości lub czasu na wykonywanie długotrwałych procedur mycia i dezynfekcji rąk np. w karetkach pogotowia, w stanach zagrożenia życia, gdy szybkość działań medycznych decyduje o przeżyciu chorego. W takich sytuacjach wzrasta ryzyko znacznego skażenia leku w strzykawce. Strzykawki używane są nie tylko przez wykwalifikowany personel medyczny. Nie jest możliwe wprowadzenie obowiązujących procedur zmniejszających ryzyko skażeń (procedur mycia i dezynfekcji rąk lub używania rękawic) w środowiskach pozamedycznych np. wśród narkomanów.
Rozwiązaniem problemu jest całkowite wyeliminowanie ryzyka skażenia, a nie - jak dotychczas - jedynie zmniejszanie takiego ryzyka. Strzykawki jednorazowe powinny posiadać konstrukcję wykluczającą ryzyko skażenia w mechanizmie "przez tłoczysko". Konstrukcja strzykawek powinna ułatwiać, a nie utrudniać posługiwanie się nimi. Przedstawiamy 2 przykładowe nowe konstrukcje strzykawek, które nie posiadają omawianej wady konstrukcyjnej, przez co zapewniają znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa przy ich używaniu. Oceniamy, że zmiana konstrukcji strzykawek spowoduje postęp w zwalczaniu epidemii zakażeń jatrogennych, na zasadzie eliminowania każdego (choćby najmniejszego) ryzyka zakażeń.
Więcej informacji:
www.newsyringe.com
Artykuł pochodzi z serwisu
artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
O autorze:
www.newsyringe.com