Mistycyzm cz³owieka wspó³czesnego
Autor: pielgrzym |
Ilość odsłon: 99 |
Ilość słów: 1153
Pobierz kod HTML | Wersja do wydruku
Czym jest dla nas, ludzi cywilizacji technologicznej, mistycyzm? Przesz³o¶ci±, przes±dem, zabobonem, idealizmem, niepotrzebn± delikatno¶ci±? Nauczono nas, ¿e ¶wiat jest materialny, namacalny, fizyczno- chemiczny, a intuicja, przeczucie i wiara nie s± w³a¶ciwymi narzêdziami rozpoznania. A jednak co¶ w nas krzyczy, co¶ protestuje i choæ t³umimy wewnêtrzny opór, s³yszymy ten wewnêtrzny krzyk; Nie!
- Ignorujemy ten g³os. Zadowoleni jeste¶my z postêpu techniki, lubimy bezpieczeñstwo i wygodê naszych mieszkañ, telefony, telewizory i samochody, lecz pozosta³a w nas cz±stka cz³owieka pierwotnego i na urlop- wyje¿d¿amy nad morze, jeziora, czy w góry! Mimo ataków przemys³u farmaceutycznego przy pomocy mediów, mimo wpajania nam wiedzy; jak to ³atwo wymieniæ chory organ, serce i nerkê, coraz wiêcej ludzi korzysta z gabinetów naturo terapii. W wielu krajach zabiegi do tej pory uwa¿ane za szamañskie, znachorskie, s± uznane i polecane przez lekarzy.
Czy te¿ chcemy, czy nie- czy wierzymy w to, czy nie- jeste¶my Elementem Natury, jeste¶my jej czê¶ci±, czê¶ci± Planety Ziemia! Budujemy cementowe miasta, drogi i mosty, coraz wy¿sze szklane wie¿owce, powstrzymujemy zaporami rzeki, cieszymy siê, ¿e pr±d elektryczny jest coraz tañszy, coraz bardziej dostêpny-, ale odczuwamy te¿ ¿al za utraconym naturalnym krajobrazem. Nostalgicznie wracamy do miejsc z naszego dzieciñstwa i rozgl±damy siê zaskoczeni, zdziwieni. Ogl±damy betonowy brzeg kana³u i stwierdzamy- kiedy¶ tu by³o tak piêknie! Gdzie jest ten wij±cy siê strumyk z pochylonymi olchami? Kto z nas dzi¶ pamiêta, jak kiedy¶ wygl±da³a Mot³awa, Radunia, Reda? Kto pamiêta prawdziwe Bory Tucholskie, nie tê ¶wierkow± monokulturê!
To w³a¶nie ta czê¶æ cz³owieka pierwotnego, ta najwra¿liwsza czê¶æ w nas, co têskni za utraconym krajobrazem- wo³a; „dok±d zmierzasz cz³owieku”?!
Dawno temu cz³owiek zbiera³ po¿ywienie i wiedzia³; ¿e to rzeka, las, Ziemia go ¿ywi. A, czy lodówka i mikrofalówka, choæ kojarz± siê nam z jedzeniem, wywo³uj± w nas te same uczucia? Szukaj±c schronienia przed zimnem i deszczem w jaskiniach, potem stawiaj±c sza³asy i buduj±c domy na powierzchni Ziemi, cz³owiek czu³ siê jej czê¶ci± i dziêkowa³ jej za ochronê, za opiekê. Gdy by³ chory, lub ranny- uzdrawia³ siê zio³ami. ¯y³ w zgodzie z Natur±- i czu³ J±! Rozbija³ obozowiska w zdrowych miejscach, obserwowa³ ziemiê- ruch mrówek i innych owadów, obserwowa³ poranne mg³y i ruch powietrza. Wyczuwa³ energiê cieków wodnych, pod³o¿a, zbli¿aj±cej siê burzy. Reagowa³ na wp³yw ksiê¿yca, na sygna³y swojego cia³a, na intuicjê. Gdy m³ody cz³owiek dojrzewa³ i prze¿ywa³ kryzys to¿samo¶ci- wêdrowa³ do odleg³ych Miejsc Mocy; po ¶wiêt± glinê do fajki- zwyczaj Indian pó³nocnoamerykañskich; do ¦wiêtych Gajów w Europie; do Wyroczni w staro¿ytnej Grecji. Nawet dzi¶ widzimy, jak daleko od siebie stawiaj± sza³asy Indianie, jurty Mongo³owie, buduj± igla Eskimosi, choæ wydawa³oby siê, ¿e wzglêdy bezpieczeñstwa wymagaj± cia¶niejszej zabudowy. Jednak tak kszta³towano obóz, czy osadê-, aby Prawa Indywidualno¶ci- by³y szanowane. Zauwa¿amy to i w swoim postêpowaniu, gdy szukamy pustego przedzia³u w poci±gu, lub w restauracji-, kiedy nie chcemy, aby kto¶ siê przysiad³ do naszego stolika. To cz³owiek pierwotny drzemi±cy w nas- broni swojej przestrzeni. Mimo up³ywu wieków, otaczania siê coraz lepsz± technik± i narzêdziami, które mia³y nam u³atwiæ ¿ycie- pozosta³ w nas cz³owiek Mistyczny; czê¶æ tej ziemi i czê¶æ Boga!
Dawno temu, bêd±c nieod³±czn± czê¶ci± Natury, cz³owiek ¿y³ w naturalnym rytmie przyrody. Rytmy ¿ycia i aktywno¶ci wyznacza³y dzieñ i noc, fazy ksiê¿yca, okresy strachu i zimna, letniego wypoczynku, okresy g³odu i wêdrówek stad zwierz±t- a wtedy miêsa by³o do przesytu! Obserwuj±c ¶wiat przyrody, nocne niebo, zadaj±c sobie Wiele Pytañ- obserwowa³ te¿ cz³owiek siebie. Szuka³ kontaktu z Bogiem- z bosko¶ci± w sobie i na zewn±trz siebie, odczuwa³ rozterki i niepokoje. Tak jak i my, do¶wiadcza³ skrajno¶ci i poszukiwa³ równowagi pomiêdzy duchowo¶ci±, a materializmem. Tak jak i my dzi¶, zadawa³ Pytania:, kim jestem, mieæ- czy byæ, jakie bêdzie jutro?
Bardzo prawdopodobne, ¿e to kobiety pierwsze zauwa¿y³y regularno¶æ pór roku, faz ksiê¿yca, przyp³ywów i odp³ywów morza. Oczekuj±c dziecka, czy pilnuj±c ogniska- uczy³y siê Przewidywaæ, Prognozowaæ; czas rozwi±zañ, czas siania zbó¿ i zbiorów owoców. Obserwuj±c bawi±ce siê w grupie dzieci, widz±c ich wady, zalety i predyspozycje- zachêca³y je i kszta³ci³y; innych na my¶liwych i inne, na szamanów. Co w naszym jêzyku znaczy Wied¼ma? Co znaczy Znachor? Co nazywamy dzi¶ Przepowiedni±, a co Przes±dem?- Przed Powiedzeniem i Przed Os±dem!
A wiêc nie os±dzaj, nie oceniaj, nie wszystko badaj logik± i rozs±dkiem.
W wêdrówce cz³owieka przez d³ugie wieki historii, Mistycyzm- nie tylko towarzyszy³ cz³owiekowi, by³ te¿ jego czê¶ci±- jego ¶wiatem. Gdy ka¿dy kamieñ, drzewo i strumieñ, czy góra- by³y ¶wiête, by³y czê¶ci± bosko¶ci, posiada³y duszê, gdy w ten sposób cz³owiek odczuwa³ i nazywa³- wbrew temu, co siê dzisiaj s±dzi- Os±dza, cz³owiekowi ¿y³o siê lepiej i ³atwiej! Wszak pracowa³, czyli polowa³, zbiera³ po¿ywienie, budowa³ schronienie tylko 17-cie godzin na tydzieñ!!! Nigdy i nigdzie siê nie spieszy³ i nie zna³ chorób psychosomatycznych. Dzisiaj, w obecnych czasach, te¿ otwieramy siê na duchowo¶æ! Gdy choroba poka¿e nam nasz± krucho¶æ, przemijalno¶æ, bezradno¶æ, gdy na staro¶æ zwalniamy tempo ¿ycia i pozwalamy sobie na refleksje, gdy ¿yciowe dramaty pozbawiaj± nas z³udzeñ- otwieramy siê na mistycyzm, otwieramy siê na bosko¶æ. Pielgrzymujemy do Sanktuariów, ¦wiêtych Miejsc, ¦wiêtych Obrazów, Miejsc Mocy. Zatwardziali atei¶ci id± do ko¶cio³a, zwolennicy materializmu poszukuj± tych, którzy mimo postêpu cywilizacji i rozwoju technologicznego, pozostali wra¿liwsi, lub nawet kszta³cili w sobie wra¿liwo¶æ. Do tych, co posiadaj± wiedzê i zdolno¶ci odczuwania, kiedy¶ palonych na stosach Inkwizycji- a dzi¶ wy¶miewanych w programach TV- sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne. Jednak pomimo niszczenia, odrzucenia i ignorowania przez naukê, czê¶æ wiedzy o cz³owieku i energiach przetrwa³a daleko od Europy, jak na przyk³ad Feng- Shui, Huna, medycyna chiñska, szamanizm syberyjski i indiañski. Czê¶æ przejê³y religie oficjalne i dzi¶, gdy kap³an wi±¿e rêce nowo¿eñców stu³±, ma³o, kto wie, ¿e jest to Magia Wêz³ów- typowy rytua³ Magii Naturalnej. A w czas mszy wzniesione rêce kap³anów- to przecie¿ Przekaz Energii!
Rz±dy wydaj± rocznie miliardy na zbrojenia, za okrêt podwodny mo¿na wybudowaæ i wyposa¿yæ szpital. Naukowcy szykuj± wyprawy na Marsa, program CETI szuka obcych cywilizacji, gdzie¶ daleko- na krañcach Wszech¶wiata! Po co? Czego oczekujemy od obcej cywilizacji, czego chcemy siê od niej nauczyæ? Jak dbaæ o W³asn± Planetê? Czy my na pewno wiemy, jak traktowaæ Kosmicznych Braci? I KTO jest nasz± Rodzin±? Ogl±daj±c zamachy terrorystyczne, ofiary wojen i kataklizmów, g³oduj±ce dzieci w Afryce, ale i w Bieszczadach, my¶limy; oto Nasi Bracia? Czy pomagamy im?
Mistycy szykuj± wyprawy ratunkowe do ofiar powodzi, trzêsieñ ziemi, do ofiar wojny. Mistycy odczuwaj±cy Energie Przyrody, cieków wodnych i uskoków tektonicznych, wspó³pracuj±cy z energiami kamieni, kwiatów, zió³- pomagaj± zachowaæ zdrowie i usun±æ chorobê. Jednak wspó³czesny ¶wiat mistyków nie akceptuje. S± odtr±cani, nawet przez w³asne rodziny, spo³eczno¶ci, w których ¿yj±. Mistyk to samotnik, odludek, dziwak, nawiedzony, tañcz±cy na cienkiej linie schizofrenii, pomiêdzy ¶wiatem materialnym, a ¶wiatem duchowym. Inaczej patrzy na ¶wiat wspó³czesny, rozwój technologiczny i odlatuj±cy w ¶wiat iluzji, wizji, poszukuj±cy cichych zak±tków przyrody. Czasami jednak ¿ycie nas przerasta, choroby za³amuj±, i gdy nie umiemy podj±æ wa¿nej ¿yciowej decyzji- korzystamy z mistyków! Wtedy rozumiemy, kim jest dla nas bioterapeuta, zielarz, radiesteta, wró¿ka, lub astrolog., numerolog. Gdy zawodzi nas wytresowana przez spo³eczeñstwo logika, gdy widzimy krucho¶æ i przemijalno¶æ materialnego ¶wiata- czytamy horoskopy, na targach ezoterycznych kupujemy u mistyków talizmany i przez chwilê akceptujemy ich inno¶æ!
Mistycyzm, to wra¿liwo¶æ i tolerancja.
Mistycyzm to mi³o¶æ.
Mistycyzm to droga do duchowo¶ci, to te¿ droga do Boga.
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
O autorze
Jerzy Dewecki
(jd)pielgrzym na skraju Drogi
Ocena: Jeszcze nie oceniony
Komentarze
Bądź pierwszym, który skomentuje ten artykuł.Dodaj komentarz
Więcej artykułów z tej kategorii
1: Twoje my¶li i przekonania kszta³tuj± twoj± rzeczywisto¶æ
2: Jak w ³atwy sposób zmieniæ strach przed lud¼mi na odwagê?
3: Jak odmawiaæ i nie kupiæ czego¶, czego nie potrzebujê.
4: Zmiana sposobu my¶lenia to prawdziwe wyzwanie
5: Odrzuæ obawy – realizuj marzenia
Pobierz kod HTML
Aby wygodnie umieścić artykuł na swojej stronie, po prostu skopiuj poniższy kod, a następnie wklej go w odpowiednie miejsce.
Pamiętaj, że wklejając poniższy artykuł tym samym akceptujesz nasz regulamin.