Szafki ubraniowe w mojej szkole
Autor: hallo |
Ilość odsłon: 167 |
Ilość słów: 385 |
Ocena: brak
Pobierz artykuł | Wersja do wydruku | Pozostałe artykuły tego autora
Na ekranie monitora pojawiły się uśmiechnięte buzie dwóch dziewczynek o jasnych włosach.
Na ekranie monitora pojawiły się uśmiechnięte buzie dwóch dziewczynek o jasnych włosach. Dziewczynki uśmiechały się na tle jakiegoś dużego mebla. Adam zamrugał oczami i przybliżył twarz do ekranu. Tak, nie mylił się, to była szafka ubraniowa, stojąca w jego szkole na korytarzu pierwszego piętra. Podobne szafki ubraniowe mieli jego koleżanki i koledzy.
Sprawdził jeszcze raz. Wszystko się zgadzało. Duży, stalowy pojemnik z dwoma rzędami drzwiczek, na dole i na górze, w kolorze łososiowym. Na drzwiczkach jego skrytki wygrawerowany był skrzydlaty skrzacik. Uśmiechnięte dziewczęce buzie powoli przesunęły się ku krawędzi monitora i znikły z ekranu. Pozostali tylko oni dwaj: uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej, i skrzacik ze skrzydełkami w czerwonym ubranku. Nagle skrzacik zeskoczył z drzwiczek i otworzył je na oścież. Potem spojrzał wyczekująco na chłopca. Nie doczekawszy się reakcji, ukłonił się elegancko i ręką wykonał gest zapraszający go do środka. Adam osłupiał.
Tak doskonale mu znana szafka szkolna przybrała kształt kutej, żelaznej bramy, stanowiącej wejście do pełnego drzew i kwiatów ogrodu. Zza bramy dochodziły tupot biegających stóp i wesołe, dziecięce głosy. W tym momencie chłopiec spostrzegł, że nie jest już w swoim pokoju, nie siedzi w foteliku przy swoim biurku i nie wpatruje się w ekran monitora. Ubrany w takie samo czerwone ubranko, jak trzymający go za rękę skrzacik, wkraczał przez otwierającą się przed nim bramę do wnętrza ogrodu. Po chwili oboje szli wysypaną żółtym pisakiem ścieżką w kierunku ogromnego placu zabaw, po którym kręciła się gromadka roześmianych i rozbrykanych dzieci. Kiedy dotarli do placu, skrzacik ukłonił się chłopcu i odszedł. Przedtem jednak przestrzegł go, że wszystko, co się w tym miejscu znajduje, można dotykać i brać w ręce, lecz po zakończeniu zabawy, trzeba to odłożyć tam, gdzie przedtem było.
Adam, zachwycony, podbiegł do stojącego niedaleko kolorowego samolotu. Wdrapał się do kabiny i usadowił na miejscu pilota. Długi czas nie mógł oderwać oczu i rąk od rozmaitych dźwigni, migających światełek i podświetlanych okienek na pulpicie startowym. Na półeczce pod oknem stał miniaturowy model tego samolotu. Rozmiarami doskonale pasował do bocznej kieszeni szarych dżinsów chłopca. Adam, zapominając o ostrzeżeniu, postanowił go wziąć ze sobą. Ledwie jego nogi dotknęły żwirowej nawierzchni placu, wszystko znikło. Chłopiec znowu był w swoim pokoju, a z ekranu monitora spoglądała na niego przyjaźnie łososiowa szafka szkolna.
I pomyślał: czy inni koledzy też widzieli na ekranach swych telewizorów szafki szkolne? To koniecznie trzeba sprawdzić.
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku.
Najnowsze artykuły tego autora
1: Król Artur i strony internetowe2: Salon fryzjerski dla stóp
3: Remont mieszkania na warszawskiej Pradze
4: Pozycjonowanie stron www a katalogi
Inaczej: najnowsze / najpopularniejsze
Czekoladowy sukcesGrafik komputerowy - kobieta?
Ludzka tęsknota za naturą
Dlaczego nie w wyszukiwarkach?
Apteka - tradycyjna czy internet...
Jak promowana jest patologia? Ob...
Kwestie estetyczne malunków naśc...
Kombajny i traktory, czyli maszy...
Jaki zawód jest najprzyjemniejsz...
Kraków pełen inspiracji
Komentarze
Bądź pierwszym, który skomentuje ten artykuł.Dodaj komentarz
O autorze
Pobierz kod HTML
Aby wygodnie umieścić artykuł na swojej stronie, po prostu skopiuj poniższy kod, a następnie wklej go w odpowiednie miejsce.
Pamiętaj, że wklejając poniższy artykuł tym samym akceptujesz nasz regulamin. Prosimy o pozostawienie w artykule aktywnych linków. Deaktywacja linków jest niezgodna z regulaminem naszej strony.