Ochrona własności Intelektualnej w Internecie
Autor: Anna Zarzycka |
Ilość odsłon: 964 |
Ilość słów: 247 |
Ocena: 5.00
Pobierz artykuł | Wersja do wydruku | Pozostałe artykuły tego autora
Prawo autorskie i Prawa Pokrewne to dziedzina dyskutowana w Europie od czasów Victora Hugo, z którego inicjatywy zapoczątkowano wspólnotowe prawo autorskie. Wraz z rozwojem Internetu i Społeczeństwa Informacyjnego, problem ochrony własności intelektualnej narasta. "Kopiuj-wklej" co jest dozwolone, a co jest naruszeniem prawa - to tylko jedno z podstawowych pytań, jakie należy zadać sobie i dzieciom już w wieku przedszkolnym (kłaniam się IBM Kid Smart- komputery dla przedszkolaków). Trudno dziś wyobrazić sobie życie bez Internetu komutera, telefonu, ale też mało uwagi poświęcamy wychowaniu młodego pokolenia w duchu poszanowania dla twórców. Zapominamy, że w myśl Ustawy i Prawie Autorskim i Prawach pokrewnych wszyscy jesteśmy twórcami, niezależnie od wieku, wykształcenia i wykonywanego zawodu. Wszyscy chcielibyśmy, aby nasze prace szanowano i wykorzystywano za naszym przyzwoleniem
Problem ochrony własności intelektualnej doskonale oddaje cytat Manueli Gretkowskiej, który stworzyła na moja prośbę : "Jeżeli ktoś Was okrada, kupujecie psa, spluwę, ochronę. Czy kiedykolwiek prosiliście złodzieja żeby przedstał? My prosimy, nie mamy innego sposobu. Złodziej nie posłucha, ale Ty? Dziękujemy- właściciele swoich mózgów.
Jan Paweł II o kradzieży dóbr intelektualnych wypowiadał się: "Należy z większą restrykcją odnosić się do kradzieży dóbr intelektualnych, gdyż godza głębiej w sferę osobowa człowieka.
Tomasz Rychlewski pisał: "Gdyby Marconi pracował w Parkku Technologicznym, dziś jego znałby świat jako twórcę telefonu, a nie Bella, który jego wynalazek tylko udoskonalił i ogłosił światu jako własny".
Jest nieskończenie wiele cytatów znanych i szanowanych osobistości, które obrazują problem ochrony własności intelektualnej. Mimo wszystko wciąż nasza wiedza bazowa równa jest zeru. Najczęściej z problemem borykają się środowiska twórcze, ludzie, którzy żyją z pomysłów. Pomysł jako taki nie jest prawem chroniony. Opowiadając wszem i dookoła o naszym pomyśle, musimy liczyć się z tym, że ktoś go przed nami zrealizuje.
Projektując znak graficzny czy kampanię marketingową, musimy zakładać, że nasz potencjalny klient p[owie, że dzieło przez nas wykonane nie podoba mu się. Nie zapłaci nam, a po 3 miesiącach nasz projekt zrealizuje jako własny. Czy jest na to rada?Tak jest, trzeba się zabezpieczać, spisując listy poufności, skladając projekt w depozycie notarialnym, a od naszego klienta, któremu nasza praca się nie podoba, brać oświadczenie z jego podpisem, że projektu realizować nie będzie.
Więcej porad dla ofiar i potencjalnych ofiar kradzieży dóbr intelektualnych znajdziecie na portalu ochrony własności intelektualnej, nowych technologii i spoleczeństwa informacyjnego:
www.IPnet.pl
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - źródła darmowych artykułów do przedruku.
Najnowsze artykuły tego autora
1: Bezpieczeństwo dziecka w InternecieSerwisy internetowe: najnowsze / najpopularniejsze
Chomikuj - tutaj znajdziesz napr...Jak uzyskać kredyt mieszkaniowy
SZTAPLARKA.PL - Portal o wózkach...
Warszawa - raj dla klinik prywat...
Możesz już podarować e-booka
Czym są aukcje typu all-pay. Tan...
Internetowe bazy życzeń
Ochrona własności Intelektualnej...
www.tofikgame.com - najlepszy pr...
Sałatki w Internecie
Komentarze
niezłe :D dzięki
Dodaj komentarz
O autorze
Anna Zarzycka
Redaktor Naczelna IPnet.pl
Moją pasją jest prawo autorskie w dobie nowych technologii i społeczeństwa informacyjnego
Pobierz kod HTML
Aby wygodnie umieścić artykuł na swojej stronie, po prostu skopiuj poniższy kod, a następnie wklej go w odpowiednie miejsce.
Pamiętaj, że wklejając poniższy artykuł tym samym akceptujesz nasz regulamin. Prosimy o pozostawienie w artykule aktywnych linków. Deaktywacja linków jest niezgodna z regulaminem naszej strony.